Header Image

DOMINIKA I ŁUKASZ PUCHALSCY

NAGÓRKI, KUJAWSKO-POMORSKIE

Źródła powodzenia gospodarstwa – recepta na sukces zdaniem pana Łukasza Puchalskiego
Wyniki osiągnięte w 2016 roku trudno określić mianem sukcesu. Przejęliśmy gospodarstwo od ojca Andrzeja w bardzo trudnym okresie. Problemy z paszami objętościowymi spowodowane suszą w 2015 roku oraz niskie ceny skupu mleka nie pozwoliły uzyskać wynik porównywalny z latami wcześniejszymi. Dodatkowo, zdecydowaliśmy się na radykalny remont stada wprowadzając sześć jałówek w miejsce starych wysłużonych krów. Obecnie jeszcze trzy jałówki czekają na wycielenie. Źródłem sukcesu gospodarstwa jest praca, praca i jeszcze raz praca, poparta sumiennością. Pracowaliśmy z żoną do ubiegłego roku poza rolnictwem, mając z nim niewielki kontakt. Ja jestem mechanikiem-kierowcą, a żona logopedą.
Przejęcie od ojca gospodarstwa praktycznie niewiele zmieniło. Nadal pracujemy zawodowo, co przy areale niespełna 10 ha jest niezbędne.

Oczywiście tata cały czas nam pomaga i służy radą. To on przekonał nas do stosowania najlepszych buhajów w inseminacji i bieżącej analizy wyników oceny użytkowości mlecznej bydła. To faktycznie przynosi efekty.

Plany na 2017 rok i zamierzenia na przyszłość
Jesteśmy młodym małżeństwem, na dorobku. Mieszkamy razem z rodzicami w jednym domu, który obecnie rozbudowujemy aby mieć ,,własny kąt”. Cały czas patrzymy w przyszłość i myślimy o rozwoju gospodarstwa. Planujemy powiększenie areału ziemi, chociaż w naszej okolicy jest to bardzo trudne. Kolejnym krokiem będzie powiększenie liczebności stada, a to z kolei wymagać będzie radykalnego remontu i przebudowy obory. Zdajemy sobie sprawę że nasze ambitne plany są w dużej mierze uzależnione od dochodów, w tym od cen mleka. Jesteśmy optymistami i wierzymy że nam się uda.